Komputer & Internet

w domu i zagrodzie

Bezpieczeństwo danych

Sejf

Kiedyś, dawno, dawno temu, kiedy nie było jeszcze Internetu i komputerów wszelkie dane były zapisywane na papierze bądź kliszy fotograficznej. Ochrona przechowywanych w ten sposób danych była więc prosta: pomieszczenia z zastrzeżonym dostępem, sejfy. A ponieważ uzyskanie dostępu do informacji tak przechowywanych wiązało się z fizycznym dostępem i powielenie ich wymagało czasu, więc takie zabezpieczenia były względnie wystarczające.
Jednak dziś, w dobie komputerów beztrosko podłączonych do Internetu, przekopiowanie danych w postaci elektronicznej trwa kilka sekund, a dostępu do nich bronią jedynie loginy i hasła. Tak, tylko loginy i hasła! Bo na nic firewall’e, szyfrowania danych i szereg innych zabezpieczeń wymyślanych przez twórców oprogramowania i systemów operacyjnych, jeśli najsłabszym ogniwem zabezpieczenia systemu jest człowiek – jego użytkownik. Nie prawda?! Ależ prawda. Administrator zabezpieczający serwis internetowy loginem admin i hasłem admin1, to fakt. Używanie haseł, którymi są imiona bliskich lub daty ich urodzin, używanie jednego hasła do logowania w różnych systemach, brak wyobraźni i bezmyślność to nagminna praktyka. Praktyka wkładająca w ręce socjotechników narzędzia pozwalające na dostęp do każdej, nawet poufnej, informacji.

Kto to taki socjotechnik?

Socjotechnik, to ktoś używający naiwności i bezmyślności innych do trzepania kasiory. Jak? O tym przeczytasz więcej w książce Kevin’a Mitnick’a „Sztuka podstępu”.

Jak nie dać się orżnąć socjotechnikowi?

Po pierwsze dobrze jest znać wroga i techniki przez niego używane, dlatego nie należy odkładać lektury w/w książki na później. Po drugie myśleć. Po trzecie przeczytać serię artykułów z dziedziny Bezpieczeństwo danych

Tags:

About

View all posts by

POST A COMMENT


Aby udowodnić, że jesteś człowiekiem, a nie spambotem proszę wykonać test poniżej.


*